Kpt. Edward Tomczyk ze Smardzowic - żołnierz, kombatant i lokalny patriota cz. II

KAPITAN EDWARD TOMCZYK ZE SMARDZOWIC- ŻOŁNIERZ, KOMBATANT I LOKALNY PATRIOTA

 

CZĘŚĆ II

 

WOJENNA ZAWIERUCHA – POCZĄTKI KONSPIRACJI

 

„W dniu 10 maja 1942 roku zostałem zaprzysiężony przez dowódcę II plutonu Batalionów Chłopskich sierżanta Stanisława Litewkę ps. „Gołąb”, podległego porucznikowi Stanisławowi Ratoniowi ps. „Badurka”. A po złożeniu przysięgi przyjąłem pseudonim „Sokół”. W Batalionach Chłopskich byłem żołnierzem aż do scalenia ich z Armią Krajową w 1943 roku.” Bataliony Chłopskie były konspiracyjną organizacją zbrojną polskiego ruchu ludowego, działającą w czasie II wojny światowej na terenie Generalnego Gubernatorstwa i w Wielkopolsce w celu obrony wsi polskiej przed terrorem niemieckim i eksploatacją gospodarczą. Po Armii Krajowej była to największa formacja zbrojna podczas okupacji.(przyp. red). 30 maja 1943 r. w wyniku porozumienia podpisanego przez Komendę Główną Armii Krajowej i Centralne Kierownictwo Ruchu Ludowego, dowódca Armii Krajowej gen. Stefan Rowecki wydał rozkaz o scaleniu oddziałów Batalionów Chłopskich z AK. W okupowanym kraju Bataliony Chłopskie stanowiły poważną siłę. Stan ewidencyjny organizacji na dzień 30 czerwca 1944 r. wynosił 158 000 ludzi.  Latem 1943 r. dowództwo Batalionów Chłopskich zdecydowało się mocniej poprzeć akcję scaleniową i coraz więcej oddziałów przystępowało do AK. W październiku „Roch” (konspiracyjna partia Stronnictwa Ludowego) wydał „List Okólny nr 6”, w którym czytamy: „Wobec zachodzącej zmiany w Batalionach Chłopskich, przekazywania do Armii Krajowej, oddziałów taktycznych, jak również i do Korpusu Bezpieczeństwa (policji i Straży Samorządowych) dużej ilości ludzi, istnieje konieczność zasilania naszych szeregów milicyjnych. W związku z tymi przemianami organizacja nasza bojowa będzie miała zmieniony charakter i nazwę na Ludową Straż Bezpieczeństwa (LSB)”. Żołnierze Batalionów Chłopskich odznaczali się wysoką karnością i zdyscyplinowaniem, solidarnością w obliczu zagrożenia.  „W obliczu wiekuistości minionych pokoleń ojców i praojców, w obliczu nieśmiertelnego ducha Ojczyzny mojej, Polski, w obliczu zakutego w kajdany niewoli narodu polskiego – postanawiam i ślubuję w swym sumieniu człowieczym i obywatelskim, że na każdym miejscu i we wszystkich okolicznościach – walczyć będę z najeźdźcą o przywrócenie całkowitej wolności narodu polskiego i niepodległości państwowej Polski. Do walki tej staję świadomie i dobrowolnie w bojowych szeregach Batalionach Chłopskich, kierowanych przez znaną mi organizację ideowo-polityczną, zmierzającą do Sprawiedliwej Polski Ludowej – na chrześcijańskich zasadach demokracji opartej. Na tej drodze walki – wszelkie zlecenia i rozkazy wykonywać będę rzetelnie i karnie. Powierzonych mi tajemnic nie ujawnię przed nikim, nawet przed najbliższymi mi osobami. W wykonywaniu rozkazów oraz w zachowywaniu powierzonych mi tajemnic – nie powstrzyma mnie nawet groza utraty życia. Stojąc w szeregach Batalionów Chłopskich – do szeregów żadnej innej organizacji ideowo-politycznej nie wejdę i w żadnym wypadku z szeregów Batalionów Chłopskich samowolnie nie wystąpię. Przyrzeczenie to składam i ślubuję dotrzymać – tak mi dopomóż Bóg!”– brzmiała przysięga żołnierzy Batalionów Chłopskich. Po scaleniu Pan Edward Tomczyk walczył już w szeregach Armii Krajowej. „ Po wstąpieniu do konspiracji każdy z nas przyjmował pseudonim. Ja przyjąłem pseudonim: „Sokół”. Pseudonimy były podstawą prowadzenia konspiracji. Od zwyczajnego przejmowania imion, po różne wyszukane i rzadko spotykane. Skąd się brały? Każdy wymyślał sam wstępując do organizacji, zajmował się tym czasem dowódca oddziału”- mówi Pan Edward. „ W sprawy oddziału było wtajemniczonych niewiele osób, zwykle 4-5 z najbliższego otoczenia. Nie mam nawet z tego okresu wielu zdjęć. Dowódcy jasno nam dawali do zrozumienia, że nie jest to dobry pomysł. Nie robiono zdjęć z obawy przed identyfikacją osób działających w konspiracji. Tortury w siedzibie gestapo były wyjątkowo brutalne i istniały obawy, że torturowany zdradzi pod ich wpływem kolegów działających w konspiracji. Zagrożeni bezpośrednio byli także najbliżsi pojmanego…stąd ta konspiracyjna asekuracja”- wyjaśnia Pan Edward. Po wstąpieniu do Batalionów Chłopskich Pan Edward przeszedł szkolenie żołniersko-bojowe oraz dywersyjne. W początkowym okresie pełnił funkcję kolportera prasy konspiracyjnej i łącznika pomiędzy rodzimym plutonem a plutonem dowodzonym przez sierżanta Zygmunta Wardęgę ps. „Lanca” . A następnie przez cały okres służby w Batalionach Chłopskich a później AK pełnił służbę patrolową na terenie naszej gminy i miejscowości Cianowice. Brał udział w akcjach z bronią w ręku. „… Dobrze wspominam akcję związaną z obstawą budynku gminy Cianowice. Chłopcy z konspiracji niszczyli w budynku dokumenty kontyngentowe wraz z wykazami osób skierowanych na przymusowe roboty do Niemiec. A w późniejszym okresie zbierałem informacje na temat konfidentów i „granatowej” policji, cieszącej się w tych czasach ponurą sławą. Organizacja była też zainteresowana wszelakimi informacjami na temat osób podszywających się pod partyzantów, a w szczególności bandyckiej działalności na naszym terenie osławionego komendanta policji granatowej Kazimierza Nowaka z posterunku w Ojcowie oraz jego podwładnych –Guzika, Kapusty, Olimpra, Szafkao i innych.” Cdn.

M.P.