NIECODZIENNY PRZEGLĄD PRASY SPRZED 106 LAT

 Niecodzienny przegląd prasy sprzed 106 lat …O czym donosił dwutygodnik „WIEŚ I DWÓR” w maju 1914 roku

 

Listopad obdarza nas smutnym czasem. Jest jednak taka rocznica, która pozwala wspominać o rzeczy radosnej – 

 

odzyskaniu niepodległości przez Polskę. Rok 2020 jest wyjątkowy, pandemia, kwarantanna, szalejący koronawirus …

 

nie pójdziemy wspólnie manifestować, nie spotkamy się na wieczornicy, nie będziemy zdobywać kolejnych ciekawych, 

 

„odkopanych z poprzedniego wieku” świadectw tamtej rzeczywistości…

 

Proponuję zatem nieco inne doświadczenie, przegląd prasy z maja 1914 roku. 

 

Dwutygodnika wydanego tuż przed wybuchem I Wojny Światowej. Okazuje się bowiem, że nawet we własnym domu,

 

 w szufladach przeszłości można wyszperać ciekawe pamiątki. I to takie, którym już przysłowiowe ”sto lat” minęło dawno.

 

 Przed nami parę wypisanych urywków z dwutygodnika „Wieś i Dwór” z maja 1914 roku oraz w załączniku kilka zdjęć :

 

Na początek urywek wiersza Wacława Wolskiego, ze strony 2 pt., „Kiedy chłop polski z powagą piastową…”

 

Kiedy chłop polski z powagą piastową Uchyla czapy, mówiąc Pochwalony brzmią w jego głosie jakby polne dzwony,

 

 jakby prastare, zapomniane Słowo….

 

Ze strony 7 urywek ciekawej analizy Xawerego Glinki:

 

Czem my właściwie jesteśmy?

 

Dziedzice wielkich imion i świetnej przeszłości, potomkowie mnogich pokoleń rycerskich i cichych rolników, 

 

handlarze własnego męstwa, zasiewające jałowe zbocza Saragossy i wartkie tonie Elstery ciałami najszlachetniejszych.

 

Tułacze waleczni, że nie masz na globie piędzi ziemi krwią naszą serdeczną nieużyźnionej, że mniemasz cmentarza,

 

 gdziebyś wielkich imion naszych na płytach zmurszałych grobowców nie odczytał. Od dalekich tajg syberyjskich po fale

 

 oceanu Atlantyckiego, od cichych fiordów norweskich po Egipt i dalekie wyspy, gdzie się obrócisz, na Wschód czy Zachód, 

 

Północ czy Południe-wszędzie ślad stopy polskiej tułaczej obaczysz. /-/

 

Naród, któremu na imię Polska, naród magnatów i nędzarzy błyszczący geniuszem Mickiewiczów, gromiący ustami 

 

Skargów, smucący się pieśnią słowackich i zachłystujący się hańbą własnej…Targowicy. Naród Kochanowskich i Pasków,

 

 Mochnackich i Norwidów, Kościuszków i Kilińskich…

 

Oto, co wiemy o sobie, jako o Narodzie.

 

Ze strony 11 urywek pięknego wiersza Zdzisława Witmira pt. ”Coś się dziwnego dzieje…”

 

Otworzyłem dziś okno i nagle do wnętrza wpadła fala powietrza świeża i radosna, jakaś wonna, lotniejsza, 

 

i jakaś gorętsza i pokój zapełniła swym wiewem. Już wiosna!

 

Nie sposób napisać o wszystkim, chociaż treści są bardzo ciekawe, uatrakcyjnione zdjęciami minionej epoki,

 

 inne w słownictwie acz zrozumiałe, pełne informacji, których w dzisiejszych tygodnikach trudno szukać.

 

 Po prostu wiekowe!

 

Teks i Foto Barbara Szwajcowska