MROK, SZAROŚĆ i BIEL...

 Szanowni Państwo!


Już w kalendarz puka zima…popadało…wokół biało…


Przeczytajmy piękny wiersz, w którym Pan Witold Sas-Nowosielski uchwycił te magiczne chwile….


Mrok, szarość, biel


W szarość, której z dnia na dzień przybywa

Świat osuwa się niepostrzeżenie

Może działa tajemnicza ciemna siła

Mrok gęstnieje i to nie jest złudzenie


Potem zacznie przybywać bieli

Zanurzamy się dyskretnie w fale białe

Od barw lata coraz więcej dzieli

Biały cień pochłania las i skały


I czekają na nas koralowce choinek

Ozdobione baniek perłami

Pośród mroków jasne błyski płyną

Rozrzucane anielskimi skrzydłami


I falują wodorosty łańcuchów

Ciemność niesie zapach odświętny

Świat na chwilę zastyga w bezruchu

Zaklinany czarem kolędy!


 Witold Sas-Nowosielski


Fot. Robert Cieślik