WIERSZOWANE NA KONIEC ROKU PRZYPOMINANE...!

Początek roku z COVIDEM

Tak było pięknie kiedy Rok się rodził , dwa tysiące dwudziesty witał nas w bliskości, bez fajerwerków ale z wiwatami malując przyszłość pełną chwil radości

I jeszcze wtedy marzeniami żyłeś i jeszcze planów spisywałeś tomy liczyłeś na „to” i „na wiele więcej” dom , praca, nauka , wyjazd upragniony

Nie dopuszczałeś w myślach swych pędzących że coś zatrzymać może cały świat że możesz stracić wiele, może wszystko i tęsknić z żalem do przeżytych lat

I nagle rozkaz # zostań w domu, nie dyskutujesz ,bo pewności brak , lecz Cię nurtuje w głębi wciąż pytanie dlaczego? Czy to nadchodzących czasów znak?

Kwiecień z COVIDEM

Czy to możliwe? Świat zatrzymał nagle bieg Dotąd tętniący życiem , pełny tłumem Pokonujący dwudziesty pierwszy wiek Dlaczego teraz dostrzec go nie umiem?

Dlaczego puste pole walki i ukryci ludzie , Jak wygrać bitwę gdy wróg czai się podstępem rozrywa więzi budowane z wielkim trudem i niszczy strachem , niepewnością i potęgą

Wokół zakazy przeplatane z nakazami ciężko z dostępem do placówek służby zdrowia na niebie pusto , ziemia milczy choć rozkwita a ciszę naszą rwie drażniący sygnał pogotowia

Maj z COVIDEM

Wychodzimy coraz rzadziej, bo nie wolno Wymyślamy jak tu przeżyć, by nie tyć Wciąż marzymy o wolności i przygodach Wątpić nawet nam się zdarza – jak tak żyć?

W – jak wirus , który ciągle w boju I Wybory , wciąż wątpliwe , wiedzy brak „W” literka w maju wkradła się w codzienność I wibruje , kreśląc niepewności szlak

Na początku maja jeszcze temat suszy Wbił się mocno tytułami „Wody brak !” więc Warzywa podrożały z konieczności a na giełdach wciąż Wyniki Wieszczą krach

Z końcem maja „W” straciło na wartości , odmrożenia ! mamy powód do radości, pamiętajmy, skoro wirus wciąż jest z nami, by nie brakło w naszym życiu OSTROŻNOŚCI !

Ku rozwadze…

Życie pewnie nie musi być piękne, chociaż cenię uśmiech i radość powinno być jednak bezpieczne, niosące wokół otwartość, bo kiedy nakazy, zakazy, bunt i ból w sercu się rodzi, wyjścia z obręczy szukasz, lecz pomysł nie przychodzi, strach czyni Cię małym i słabym, niemoc wtóruje uparcie, tęsknota dotyka najmocniej, bo gdy sam… od kogo wsparcie? Ale „tamto i wtedy” już było, przyszedł czas na kolejne wyzwanie, pytasz po co? dla kogo? co dalej? – motywacją stwórz swoje zadanie, szukaj nowych odsłon w swym dążeniu, żyj nadzieją – horyzonty daje szczere słabszych wspieraj, optymizmu daj troszeczkę dbaj o zdrowie ono najważniejsze!

Wierszem spisała Barbara Szwajcowska