WIELKANOC Z ODROBINĄ POEZJI...

Szanowni Państwo!

 

WIELKANOC Z ODROBINĄ WYBORNEJ POEZJI

 

Każdy dzień ma swój aromat” powiedział kiedyś słynny pisarz Melchior Wańkowicz…

 

I my postarajmy się aby dzisiejszy dzień był przyjemny i obfitował w miłe chwile. 

 

Wypijmy filiżankę aromatycznej kawy i poczytajmy… Dobra poezja ma sprawczą moc…wycisza i

 

 odpowiednio nastraja. A dzisiaj specjalnie dla Państwa wiersz wielkanocny,

 

 napisany przez Pan Witolda Sas-Nowosielskiego…

 

Coroczna Wielkanoc

 

Mistrzowi Młynarskiemu pod pierzyną rosły,

Dwie baby, choć w piosence poszło

O święta te wcześniejsze, a dodajmy przytem

-celebryta, a baby lubią celebrytę!

 

A mnie wystarcza jedna, z duszą rodzynkową,

Z dziurką, pardon, gdzie trzeba, lukrowaną głową!

I miseczka pisanek, co tęczą się mienią,

Od brązów, po czerwienie, błękity, zielenie….

 

Stół, na którym Baranek wśród bazi się kładzie,

Zwracając wdzięczny pyszczek lany w czekoladzie

Łowiąc zapachy wędlin, majonezu, chrzanu,

Gdzie obrus świeci bielą, sztywny od krochmalu

 

Serce stołów świątecznych – święcony koszyczek

W nim co w domu najlepsze serwetką przykryte

I niezbędny mazurek, barwnie lukrowany

Z napisem „Alleluja” lukrem wypisanym…

 

Aż wreszcie my, niezgrabni, z jajkiem na talerzu,

Powtórzymy życzenia mniej, lub bardziej szczere

Wymawiane co roku, wyświechtane słowa,

W obliczu Tajemnicy – Zmartwychwstania Boga!

 

Witold Sas-Nowosielski

 

 

 

obrazek